Czasy wojny i okupacji były tragiczne, ale nie przeszkadzało to w zawieraniu przyjaźni, kształceniu się, spotykaniu, wyjeżdżaniu. Tak było w przypadku dziewczyn z Wrocanki - Stanisławy Trybus z domu Ochała, Czesława Wilk i Janeczki (NN?). Pierwsza z nich- wieloletnia nauczycielka w szkole we Wrocance, a potem wspaniała Pani z biblioteki, zawsze tryskająca humorem, miała ogromną wiedzę z literatury. Druga - Czesława Wilk- córka Stanisława i Julii z domu Kucza - ( Cesia- 1912-1948) - ukończyła wydział prawa na akademii lwowskiej i została sędziną( na krótko, bo białaczka zabrała ją w 36.wiośnie życia). Te trzy przyjaciółki miały we Wrocance swoje "Zielone Wzgórze" - u Stasi Ochały, później Trybus. Potrafiły się cieszyć życiem, mimo trudnych lat, w których przyszło im żyć.
|
Młoda Stanisława
|
|
|
|
Żeby ta dziewczyna częściej się uśmiechała"- Nie?-dobrej Dziewczynce - Staszka Wrocanka, 12.07.1942 |
|
|
Kochanej Dziewczynace - Staszka Wrocanka, 22.07.1942 |
|
|
Kochanej Dziewczynace - Staszka Wrocanka, 22.07.1942 |
|
|
"Bóstwo" - czyli "pół zza krzaka" Staszka Wrocanka, 12.07.1942 |
|
|
"Kwiatki"z Zielonego Wzgórza - ulubionej Dziewczynce- przypominają, że przynajmniej raz około niedzieli trzeba Zielone Wzgórze odwiedzić. Staszka od lewej - Cesia, Staszka, Janka |
|
|
"Jedno co warto - urżnąć się warto". Lipcowej Dziewczynce - Staszka Wrocanka, 12.07.1942 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|